środa, 18 stycznia 2012

Życie bez pytań




            Życie można z grubsza podzielić na sytuacje, w których zadajemy pytania i szukamy odpowiedzi,  oraz na sytuacje, w których stawianie pytań jest zbędne. Zdarza się, że żadne pytanie nie zmieni niczego. Trzeba po prostu żyć i nie pytać.
            Buddyjska opowiastka mówi tak. Pewnego razu przeor klasztoru rozmawiał z dwoma kandydatami na mnichów. Pierwszego zapytał: „byłeś tu już kiedyś?”. „Nie”. „To napij się herbaty”. Drugiego zapytał: „byłeś tu już kiedyś?”. „Tak”. „To napij się herbaty”.
Starszy mnich przysłuchiwał się tym rozmowom. Potem zapytał: Mistrzu, czemu temu pierwszemu, który tu nigdy nie był, kazałeś się napić herbaty? A drugiemu, który powiedział co innego, też kazałeś się napić herbaty? Przeor popatrzył uważnie na mnicha i powiedział „Bracie!”.  „Tak mistrzu?” „Napij się herbaty”.
            * 
            Doświadczanie życia w jego całości wcale nie wymaga bezustannych dociekań, analiz i kwestionowania wszystkiego. Nie musimy dzielić świata na pytania i odpowiedzi, chlastać go na kawałki naszymi pojęciami, a potem próbować złożyć go w całość i nadać mu jakiś sens. To dlatego dawno temu, prywatnie, zdefiniowałem sobie buddyzm Zen jako zasadę: żadnych pytań – żadnych odpowiedzi.
            Proponuję ćwiczenie: przeżyć dzień, nie zadając żadnych pytań. Albo: rozmawiać z kimś przez pół godziny, nie zadając pytań i nie odpowiadając na pytania. Wydaje się wam, że to trudne, co? Napijcie się herbaty.

            ***

4 komentarze:

  1. W skrzypku na dachu pada podobna kwestia gdzie Tewie mleczarz przyznaje racje o b u antagonistom mającym przeciwne zdania. Także buddyści nie byli oryginalnie poza tym w Polsce pijemy wódkę

    Paweł (o dziwo tym razem mniej złośliwy)

    OdpowiedzUsuń
  2. no tak, tak panie Pawle, racja (a coś Pan dziś taki mało wredny? dobrze się Pan czuje? kurcze, martwię się o Pana, może jakoś pomóc?).
    W Polsce pijemy wódkę. Też prawda. No ale czy określenie "herbata" nie może być takie, no, metaforyczne, wie Pan? Pan jest jak dziecko. Czy wszystko musi być takie dosłowne? Przenośnie, alegorie, metafory mój drogi, metafory! Proszę zwrócić uwagę, że ostatnie zdanie jest takie autorskie, pochodzi ode mnie, a czy ja wyglądam na buddystę!!?

    OdpowiedzUsuń
  3. "(a coś Pan dziś taki mało wredny? dobrze się Pan czuje? kurcze, martwię się o Pana, może jakoś pomóc?)"


    Proszę się nie martwić chwilowa niedyspozycja przejdzie....

    Paweł

    OdpowiedzUsuń
  4. .....zamiast herbaty,można powiedzieć "idź zjedz móżdżek "....że zacytuję Marka "jest to takie autorskie, pochodzi ode mnie,"!!!
    Grażyna

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.