środa, 12 października 2011

@ MYŚL DNIA.   Poprawianie świata nie musi polegać na dodawaniu czegoś, co lepsze. Bardziej na usuwaniu tego, co złe.
*

12 komentarzy:

  1. Nieeeeprawda złe jest fajne bo pokazuje że dobre w ogóle istnieje!!!!

    Pokrętny

    Paweł

    OdpowiedzUsuń
  2. No tak, tak, przeciwieństwa muszą istnieć, z nich jest świat zbudowany (chyba?).
    Tylko ta sprawa proporcji. Czy żeby wiedzieć, że jest dobro, musimy mieć całą masę zła?
    Nie wystarczyła by malutka próbka? Zrozumielibyśmy, trochę rozumku mamy... a tu kapka dobra i całe morze zła. Ktoś nas ma za idiotów? Po co nam to?
    A już najgorsi są ci pokrętni, co próbują to usprawiedliwiać, szatany jedne, nergale paskudne... Takich trzeba eliminować, wtedy samo dobro zostanie!

    OdpowiedzUsuń
  3. .....czyli ja i kot Jurka a reszta....
    no cóż jak się nie było przykładem dla innych to trzeba ponosić dziś tego konsekwencje.....
    Grażyna

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie ma małej próbki!!!!
    Jestem ja i jeszcze utyłem!!!! Jest mnie więcej he he he he he hi


    Paweł

    OdpowiedzUsuń
  5. A fuj, szatanie! jeszcze sobie z tobą poradzimy, Behemocie przebrzydły. Tyj tyj, aż pękniesz, tfu, ohydo jedna!!

    A poza tym mam jedną uwagę. Ta moja myśl wyżej jest naprawdę konkretna. Chodzi mi o to, że wielu ludzi wymyśla nam idealne światy, jakieś raje na ziemi, cuda, zdobycie obcych planet, na których stworzymy Nową, Wspaniałą Ziemię. I tym podobne.
    I dobrze, niech to projektują, ok.
    A mnie chodzi o to, żeby pieski nie srały na chodniki w moim mieście a sąsiad z góry nie rzucał petów na mój balkon. I tym podobne.
    Mało romantyczne, mało ambitne, co? Ale mnie by to wystarczyło. Może tak byłoby lepiej, zanim się przeniesiemy w nowy, idealny świat? Nazywam to minipragmatyzmem. Strasznie to mało romantyczne. Ujmę to tak: zanim wymyślisz nowy wspaniały świat, wytrzyj dupę i spuść wodę w klozecie.
    Psiakrew, naprawdę zero romantyzmu. To wszystko wina tego cholernego Lucyfera, który tu komentuje. On się podpisuje "Paweł". Myślę, że już wiecie co to za jeden?!

    ps. gdyby na przykład Szatan - pochlebiam sobie - dopisał tu jakiś komentarz, to jak myślicie, po czym można by Go poznać?

    OdpowiedzUsuń
  6. Podpisywał by się "Paweł"

    Noooooo doooooobra tycio sobie schlebiam....

    Paweł

    OdpowiedzUsuń
  7. .. ojej, jak ja bym została z kotem Jurka to kup psów nie bylo by, co prawda Mareczku ciebie by też nie było i tak się zastanowiam czy miało by to jeszcze jakiekolwiek naczenie.....no idąc tym tokiem ,to sąsiada rzucającego pety też by nie było, no i petów też nie.......
    Idealny świat tylko dla mnie i kota Jurka ??

    OdpowiedzUsuń
  8. coś mi się wydaje, ze Twoja samoocena jest coraz wyższa, no no, Ty i kot? A jakby tak trochę podnieść poprzeczkę, to ciekawe kto znika następny? chyba Ty, a zostaje kot. Koty żyją w świecie idealnym, dlatego że są z niego zadowolone. W końcu, co to jest świat idealny? taki, w którym nie odczuwamy żadnego niezadowolenia. Podejrzewam że tak jest z kotami. Dla ludzi żaden świat nie jest dostatecznie dobry.

    OdpowiedzUsuń
  9. ..najpierw dodajemy ,potem odejmujemy- a co zostaje?.....#..dawać tu kota !!!

    OdpowiedzUsuń
  10. .....kot jest już mój Jureczku, on tylko u Ciebie jest ciałem ale CAŁYM DUCHEM jest u mnie...
    Marek, i to Ty pytasz ja i kot....a mój Macius, czarny jak smoła,który pod koniec swojego życia okazal się Maciusiową, pamiętasz jak chodziłam na 5-roku latem z długimi rękawami i Zimny pytał dlaczego ? a ja miałam po łokcie ręce zdrapane po zabawie z kotem....
    Grażyna

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak tak, Maciuś, może i pamiętam, ale czy Ty jak zwykle nie odwracasz kota ogonem?! Ja mówiłem, że Ci się samoocena całkiem poprzewracała! Uważasz się za lepszą od kota?!

    OdpowiedzUsuń
  12. ...Marek od kota i to szczególnie Jurka, napewno nie, ale od wszelkiej innej żywej istoty to chyba....tak,
    ...masz może inne zdanie ?
    Grażyna

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.