środa, 6 lutego 2013


@ MYŚL DNIA.    To nie ludzie mają poglądy. To poglądy mają ludzi.
A gdyby tak wyzwolić się od poglądów?
Wywołać rewolucję pod hasłem:
"precz z poglądami?"

            *

32 komentarze:

  1. ....myślę,że poglądy są konieczne....tylko nie należy zmuszać innych do uznawania naszych poglądów jako jedynie słusznych....

    Grażyna

    OdpowiedzUsuń
  2. ....Tak, poglądy "mają nas". Każdy pogląd to "zabójstwo życia" .Taka "szmata na twarz". Wynik myślenia,utrwalony i przylegający jak smoła.Ciepłe gniazdko dla intelektu.Kot, który jest miły i żre.Pogląd po fakcie.Fakt,że w obcowaniu z hałastrą wymagane są poglądy.Nie ma to jak pustelnicze życie... Jurek

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli uznamy poglądy za "drogowskazy" to w porządku.Ale to tylko klepka przybita do słupa na szlaku.No cóż! trzeba iść. Albo na azymut .Co nas wtedy czeka - kto to wie ? .. Jurek

    OdpowiedzUsuń
  4. ...to co robimy, to za mało, za mało za mało.. ...

    OdpowiedzUsuń
  5. ..... pytamy o coś. Czy to coś da? ALe to pytanie (poza...werbalne)- ?, ..Jurek

    OdpowiedzUsuń
  6. ..po tym,co widziałem w internecie jestem optymistą.Jednak są jeszcze ludzie, nie jestem sam. ... Jurek

    OdpowiedzUsuń
  7. .......jak chcesz funkcjonować z innymi bez "poglądów",to jest plan sytuacyjny i wiesz gdzie Ty jesteś i gdzie są inni.
    Życie pustelnicze nie jest niczym złym,ale wytrzymują tylko Ci,którzy na tym świecie "bardzo dużo przeżyli".
    .. Jurek wszystko co my tu piszemy jest wynikiem czyiś "poglądów" ...nauczono nas języka,pisać itd
    Dzięki temu możemy w tym świecie funkcjonować.
    Grażyna

    OdpowiedzUsuń
  8. jeżeli chodzi o poglądy,to właśnie to zalazłam....
    "Życie nie powinno być podróżą do grobu w trakcie której tracimy czas na to, aby dostrzec do niego
    cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z
    piwem i chipsami w reku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z
    okrzykiem: Było warto!
    Cóż to była za wspaniała podroż!"
    Grażyna

    OdpowiedzUsuń
  9. ....Tak... Jurek

    OdpowiedzUsuń
  10. . ..w porządku, czasami sobie pozwalam na " chipsy".Jednak po licznych doświadczeniach wybieram ascezę,tak to czuję....Jurek

    OdpowiedzUsuń
  11. ..chcę powiedzieć: co innego nasza rozmowa,a co innego fakty, które są.... Jurek

    OdpowiedzUsuń
  12. czyli są "fakty" i są "poglądy". Poglądy to jak kiedyś pisałem, "implanty psychiczne", umysłowe oprogramowanie, które kształtuje sposób doświadczania faktów. Czy o faktach w ogóle można rozmawiać?

    OdpowiedzUsuń
  13. ,,,tak, można je jedynie "określać". J. ...

    OdpowiedzUsuń
  14. Chętnie przyjąłbym takie określenie dobrego (?) życia:
    Dobre życie to zdolność doświadczania faktów i wolność od poglądów.

    OdpowiedzUsuń
  15. ........niestety otoczenie najbliższe nam na to nie pozwoli,zaraz "sprowadzą" cię na ziemię....chociaż pomarzyć można
    Grażyna

    OdpowiedzUsuń
  16. tak, z takimi poglądami człowiek się chyba skazuje na jakiś społeczny margines. Ale osobiście nie żałuję. Jestem w dobrym towarzystwie.
    Lubię przysłowie: "lepiej z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć".
    Bardzo mi się w życiu sprawdziło.

    OdpowiedzUsuń
  17. ...powiedzmy twoje dziecko maluje obrazek i ty widzisz,że słońce jest koloru niebieskiego i co robisz......ano,mówisz popatrz kochanie jeszcze raz do góry i zobacz,że słoneczko jest żółte i podsuwasz biednemu dziecku jeszcze do tego żółtą kredkę...nic dodać nic ująć
    Grażyna

    OdpowiedzUsuń
  18. ...nie ma faktów bez interpretacji.(są na danym poziomie bycia)Odwieczne "coś" i "życie". Ale k... skala abstrakcji! albo nie. Myślę,o ile jeszcze myślę, należy poprzestać na konkretnych (dla nas ) sprawach. Śnieg pada a woda płynie.To też interpretacja "faktów". Rozpłynąć się można. Tylko po co? To co jest , to stanowi o takim fakcie jak "życie". Nie lubisz "życia" ?- ja mam mieszane odczucia. ... Jurek

    OdpowiedzUsuń
  19. ..wyszedłem w nocy na spacer.Odwiedziłem jeża.To "mój" przyjaciel. Śpi słodko w norce. Przyszło mi na "myśl"- cyt:"słodko jest zasnąć, słodziej być w mogile.Cóż z tak uroczą porównałbyś nocą. Przeto zaklinam cię, ucisz się na chwilę ,mógłbyś przebudzić mię,na co i po co?.".......

    OdpowiedzUsuń
  20. ....Wróciłem. Przenoszę "punkt ciężkości" na siebie. Totalna introwersja.Poglądy i odczucia się rozmywają.Czy jeszcze jestem?Jako kto, bądź co? Przepraszam! idę na wódkę,Dobry "kac" dobrze mi zrobi! Cześć ....Jurek

    OdpowiedzUsuń
  21. ...jeszcze coś. Wiesz jak "oszukać" naturę- śmiać się z niej!,,, ...

    OdpowiedzUsuń
  22. Jurek,nie trzeba śmiać się z natury ani nikogo oszukiwać....myślę,że dobrze jest popatrzeć na siebie łagodniej i uśmiechąć się albo i pośmiać się z siebie....trudne ale potrafi zdziałać cuda...
    Każdy z nas jest w pewnym sensie cudem tej NATURY....
    Grażyna

    OdpowiedzUsuń
  23. ..pusty rechot żab... ...

    OdpowiedzUsuń
  24. ... już to nie raz przerabiałem ... ..

    OdpowiedzUsuń
  25. .... no co? k.... j ,, m.. drażnią słowa? Jestem! no i co? Możecie mówić z sensem? Nie mam zamiaru pierdolić od rzeczy . Idę do jeża . Ch... m w d ... Albo wybaczcie staremu legioniście.... ...

    OdpowiedzUsuń
  26. .... oj Grażynko oj! a i tak cię kocham ,wybacz!Za chwilę dostanę "kurwicy" Co ty mówisz? Wiesz co to natura? To totalność faktu. Istnienie czegoś bez projekcji... nie mam słów..... ....

    OdpowiedzUsuń
  27. ... rodzaj podsumowania powyższego.Totalna introwersja? jako ucieczka od świata? Nic z tego. Świata nie usuniemy przez ucieczkę w głąb siebie. Jak my uciekamy w głąb, to świat wchodzi w nas, w miejsce które opróżniliśmy. To jak wyciąganie ślimaka ze skorupy. Im bardziej się chowa, tym głębiej ktoś/świat po niego sięga. Od świata nie ma ucieczki.
    Introwersja -> egocentryzm -> egoizm .. --> problemy, problemy, problemy ...
    Biedni introwertycy.

    OdpowiedzUsuń
  28. ....dzięki za "pałkę" .Pewnie to przeżyłeś-ale zastanawiam się "jakim cudem' . Introwersja nie oznacza ucieczki od świata! Świst czegoś co nazywa się ołowiem jest raczej ekstrawertywne. Przynajmniej tak "myślę".Nie zamierzam uciekać,zwłaszcza przed życiem- mogę jedynie spierdalać przed śmiercią- ale to już też "mnie nie bawi". Tak, chyba jestem egocentrykiem! Coś się dzieje, a "ja" to pierdolę.Taka maniera.

    OdpowiedzUsuń
  29. ..wkurwia mnie to , że mam ograniczoną ilość słów.-potem tekst znika......

    OdpowiedzUsuń
  30. Jurek - nie tylko Ty "wiele przerabiałeś" i nie tylko Tobie nie wychodziło !!! Jest to problem każdego z nas.
    Idź do jeża,każde zwierzę jest dobre na nasze "rany" ,bo po prostu nic nie mówi....
    Marek podsumował to najlepiej ,nie ma ucieczki "stary legionisto"..... wszystko Cię "dogoni"...
    Ja Was też bardzo lubię....
    Grażyna

    OdpowiedzUsuń
  31. ,,tak tak Grażynko, moje Ty kochanie,(bez kpiny!!)Stare dzieje,tylko ślady zostały.Jeża nie zbudzę,bo będzie "prychał" ze złości,..i znowu dostanę "opr".Grażynko,ja się nie skarżę.Trochę mi to tak spontanicznie "wyszło". To po prostu tak, jak wychodzisz w środku nocy,patrzysz w niebo i totalnie rykniesz- niestety ,"jest" tylko echo,a czasami nawet jego brak..... ....

    OdpowiedzUsuń
  32. ....wiem jak to jest,
    Jurek człowiek jest całe życie sam......chociaż są najbliżsi....to jesteś SAM.
    I to jest prawda,że czasami to nawet na echo nie możesz liczyć....:)
    Grażyna

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.