poniedziałek, 18 lutego 2013

@ MYŚL DNIA.   Popularną praktyką w firmach stał się outsourcing. Polega na zlecaniu określonych zadań i usług wykonawcom zewnętrznym, dzięki czemu firma nie musi się sama troszczyć o te zadania.
            Outsourcing staje się popularny również u konkretnych osób. Niektórzy posuwają się tak daleko, że zlecają zewnętrznym wykonawcom myślenie. 
I bardzo dobrze. Po co męczyć się, robiąc coś, czego nie potrafimy?
            *

7 komentarzy:

  1. ... dzisiejsza "moda na sukces". Ale wracając do:jesteśmy procesem a nie istotą.Chyba jednak jesteśmy i jednym i drugim.. Tylko to, co jest niezależne jest rzeczywiście-problem w tym,że my jako "osoby" jesteśmy procesem .Taka "sypana z różnych kolorów piasku mandala", sypana długo,potem niszczona-przez kogo?- ,,,i ; "widzenie " w tym naturalnego procesu a nie istoty."Mandala " się zmienia ,jest zmianą,ale zawsze jest sypana (widziana) przez (?)..., widzenie istoty w sobie ," osobie" jest pomyleniem pojęć,- "widzimy "tylko w jedną stronę ,stajemy się w danej chwili czymś ,jesteśmy zmianą -i w takim rozumieniu zgoda. ... ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten outsourcing biorę bezkrytycznie! Naprawdę objawienie... My współcześni - ludzie, którzy mają od "tego" ludzi... Panie Marku - genialne! Outsourcing z punktu makroekonomicznego nakręca koniunkturę - im więcej usług jest trafnie "outowanych", tym lepiej gospodarka stoi. Outsourcing egzystencjalny może również mieć podłoże ekonomiczne - im więcej procesów zlecisz, tym więcej czasu masz na bycie doskonałym konsumentem - jak mówi mistrz B.: "Fakt, że konsumpcja wymaga czasu jest w rzeczywistości utrapieniem społeczeństwa konsumpcyjnego i największym utrapieniem tych, którzy dobrami konsumpcyjnymi handlują". Myślę jednak, że nie o samą ekonomię chodzi... Tą "abdykacją z bycia podmiotem" uderzył Pan w niezwykle ważny obszar... Mam "przeczucie", że to jakiś punkt zwrotny - ten obszar zrzekania się podmiotowości, ścierania się procesu i istoty, widzenia-----czucia procesu------istoty... Choć już wybrzmiała tu krytyka "nazywania", mam wrażenie, że właśnie na tym blogu i forum trafnie nazwano pewne kluczowe dla współczesności zjawiska!

    K.

    OdpowiedzUsuń
  3. jeśli taki egzystencjalny outsourcing się rozpowszechni to staniemy się, hm, społeczeństwem owadów. Do jego zrozumienie nie będzie trzeba analiz psycho - socjologicznych, wystarczy książka w rodzaju "Życie mrówek". Kierunek ludzkiej ewolucji jest nieodgadniony. Może powstanie homo sapiens jako świadomego podmiotu było tylko kolejnym błędem ewolucyjnym, niewydarzoną mutacją, z której teraz sami chcemy się wycofać?

    Otrzymaliśmy w darze świadomość, ale nie wiemy co z nią zrobić...

    OdpowiedzUsuń
  4. ....potrafimy,potrafimy ale może nie tak dobrze jak nasz sąsiad,znajomy,partner...jak Jurek słusznie pisze "moda na sukces".
    Ta moda była zawsze ale nie było takich możliwości aby spełnić nasze "marzenia"bycia "kimś a w zasadzie CZYMŚ" (mnie na to stać a nie ja to potrafię....)
    Dzisiaj firm proponujących usługi w każdym zakresie jest tyle,że po co samemu się męczyć i to jeszcze z opłakanym dla nas efektem !!!
    Wszystkie niepowodzenia zwalamy na te firmy,wygodne i bez skutków ubocznych dla nas...ktoś inny sknocił...
    Grażyna

    OdpowiedzUsuń
  5. Marek, myślę,że porównanie z mrówkami jest niestety na naszą niekorzyść....mrówki są dobrze zorganizowane i podporządkowane zasadom a my myślimy,że jesteśmy wolni i po co nam zasady "przeciż potrafię myśleć"
    " A co pani myśli,że ja jestem głupi "......
    "Otrzymaliśmy w darze świadomość, ale nie wiemy co z nią zrobić..." barrrrdzo słuszne...próbujemy niestety na zasadzie prób i błędów....może z tego coś wyjdzie.
    Grażyna

    OdpowiedzUsuń
  6. .... równie dobrze można zapytać:po co żyć skoro nie mamy nic do "roboty". Wszystko zrobią inni- ale to oczywiście skrajność. ... ...

    OdpowiedzUsuń
  7. Jurek,jak to nie mamy nic do roboty ??? przecież trzeba szukać najlepszych firm aby "nasze" było naprawdę NAJLEPSZE aż inni "zielenieją"
    Grażyna
    Miłego szukania

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.