@MYŚL DNIA. Przeraża mnie ludzka
zwierzęcość i jej skala. Jesteśmy stadem prymitywnych zwierząt, napędzanych
kilkoma popędami. Freud miał rację pisząc o popędzie śmierci: ale ten popęd
jest skierowany na innych, to popęd agresji, dominacji, niszczenia, zabijania.
Dziś wierzymy w ewolucję, przypisujemy jej moc poprawiania naszego gatunku, moralnego
i umysłowego postępu. Ale nie róbmy z ewolucji opatrznościowej siły.
Ewolucja nie faworyzuje
„moralnie lepszych” tylko tych, którzy są skuteczniejsi w przetrwaniu. Czyli: w
agresji, zabijaniu i niszczeniu – niekoniecznie fizycznym. Wobec tego ewolucja
nie prowadzi do postępu moralnego, a raczej do amoralnej skuteczności. Zwycięzcy
w ewolucyjnych igrzyskach to takie same zwierzęta jak ich przodkowie, tylko
bardziej skuteczne. Jeśli moralność okaże się niekorzystna dla przetrwania –
moralność zniknie razem z tymi którzy są „moralni”. Tak, ewolucja to postęp: w
kierunku bardziej efektywnego prymitywizmu.
*
,,,dobra, co dalej? Empatia ,moralności bzdura, przeżywa silniejszy . A może to "opium" aby siedzieć cicho? Lepiej żyć bez złudzeń- wtedy przynajmniej wiesz co robić!... Jurek,,,,układy są złudne..... ...
OdpowiedzUsuń... Panie Marku - chyba nasze wyuczone mniemania "biorą w "Łeb" Powiem tak: Co innego jest siedzieć i pisać, a co innego BYĆ. Uczestnictwo, które zmienia. Co mi przychodzi do głowy: "chciałbym cofnąć czas" ...Jurek
OdpowiedzUsuńWłaśnie siedzę i piszę... Ciekawe tak "NIE-BYĆ", ale jakież to "NIE-ŻYCIE" ciężkie! Jurku pomóż, powiedz jak przestać "NIE-ŻYĆ", a zacząć "ŻYĆ"?
OdpowiedzUsuńK.
... przynajmniej przestać się być pieszczoszkiem... Jurek
OdpowiedzUsuń...typowa postawa intelektualisty(tki). Tak czy owak nie ogarniamy tego co jest. Pojęcia tworzy ego.Nie należy za bardzo się tym przejmować. Znacznie lepiej jest wyjść na mróz. Po chwili "problem " mija.Znaczenia nabiera odbiór otoczenia,konkretnego,przetrwania.Werbalizacja celu to obłęd- może i potrzebny-do czasu. Pytanie: czy faktycznie chcemy wiedzieć ( nie rozumieć).... Jurek
OdpowiedzUsuń