wtorek, 29 maja 2012


@ MYŚL DNIA.    Życie człowieka świadomego: bezustanne tłumaczenie sobie tego, co niewytłumaczalne.
A może jednak wszystko jest wytłumaczalne?
Więc tłumaczmy, tłumaczmy. 
Kiedy już w końcu wytłumaczymy, może się okazać, że nie było warto.
Że lepiej żyć, nie tłumacząc wszystkiego.
*

4 komentarze:

  1. ...może i tak!..Tłumaczenie jest wersją rzeczywistości na danym poziomie....życie człowieka świadomego?- i znowu dochodzimy do świadomości-czym jest?świadomość to chyba pamięć-czyż nie tak ?{niekoniecznie pojęciowo - językowa}-pamięć gromadzonych faktów.Treść ujęta w daną formę.Tak , nie ma odwrotu.Ale uciekajmy od "faktów" językowych".(puste byty)....#

    OdpowiedzUsuń
  2. ...wiem , że uciekasz od "poglądów". Czasem jest to wkurwiające.Ale racja!No ,ale jednak żyjesz w określonych uwarunkowaniach i możesz sobie na to pozwolić!Może lepiej wyrazić pogląd,który można zanegować.Boisz się? Wolisz być "nieokreślony"- i tym samym " otwarty"...Powiedz tak, powiedz nie - wszystko jedno,wszystko jest dobre!Może jednak trzeba używać słów, które jednak jeszcze są związane z faktami!Język nie musi być odklejony.Po prostu nie trzeba "pierdolić" Pojęcie jest tylko pojęciem.No tak -na początku było słowo.A może "obraz"..#

    OdpowiedzUsuń
  3. ...przepraszam za skróty myślowe.Jednak będę się trzymał prostych zasad "językowych". Tak znaczy "uhmmmm"., nie znaczy yy.....#

    OdpowiedzUsuń
  4. ...smutno.. nikt się nie odezwie? Za mało składników do "retorty" czy co ?...#

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.