czwartek, 21 marca 2013


@ MYŚL DNIA.   Dość często okazuje się, że jesteśmy innymi ludźmi niż ci, za których się uważamy. Co jest i nadzieją i zagrożeniem, a na pewno niespodzianką.
I dobrze: to dodaje smaku życiu. Tylko życie może sprawdzić nasze wyobrażenie o sobie.

            *

poniedziałek, 18 marca 2013


@ MYŚL DNIA.   Człowiek żyjący w materialnym bałaganie nie osiągnie porządku i jasności umysłu. 
Prostota i ład otoczenia są warunkiem porządku rozumu. Oba te porządki warunkują się i tworzą nawzajem.
Kto tworzy śmietnik wokół siebie, będzie miał śmietnik w głowie.

            *

piątek, 15 marca 2013

@ MYŚL DNIA.  Zjadamy dziś dużo marnego jedzenia, śmieciożarcia, junk food. Zajęci żarciem, nie zauważamy jak dużo jest w świecie marnej informacji, śmieciowiedzy, junk knowledge.  Nibynauka, nibywiedza. Namiastki poznania.
Potrzebujemy diety, zmiany wiedzy na zdrowszą, lepszej jakości. To dlatego potrzebna jest metawiedza, technika odśmiecania wiedzy.
          Sztuka kulinarna powinna być wzorem dla sztuki poznania. Marna wiedza szkodzi nie mniej niż marne jedzenie. A czasem znacznie bardziej.
       
          *

poniedziałek, 11 marca 2013


@ MYŚL DNIA.   Wolność? Tak, jasne, kochamy wolność. Wolność, równość, braterstwo. Piękne słowa. Tru tu tutu.
Kiedyś Janis Joplin śpiewała:  Freedom's just another word for nothing left to lose, czyli: wolność to inaczej nie mieć nic do stracenia.
Wyobraźmy sobie, że nie mamy nic do stracenia. Nic. Ta lekkość bycia, swoboda, żadnego lęku, obaw...  już nie, nic.
No tak, ale wcześniej musielibyśmy stracić wszystko – żeby już nie mieć nic do stracenia.
I to w wolności jest przerażające. Tego boimy się jak diabeł święconej wody, albo bardziej. Lubimy słuchać wierszyków i piosenek o wolności. Ale być wolnym?! Nie, nigdy w życiu!
I tak właśnie jest.

            *

czwartek, 7 marca 2013


@ MYŚL DNIA.   Dowiedziałem się, że pewna szacowna instytucja urządza imprezę pod tytułem "światowy tydzień mózgu". Ponieważ jest to instytucja związana z uprawianiem nauki i rozwojem wiedzy, spodziewałem się, że urządzi "tydzień myślenia" (choćby jeden w roku).
Cóż, mam chyba zbyt wygórowane oczekiwania. Zawsze podejrzewałem, że łatwiej badać mózg, niż się nim posługiwać.
Proponuję kolejną imprezę naukową, np. konkurs kulinarny pod nazwą "potrawy z móżdżku".

            *

środa, 6 marca 2013


@ MYŚL DNIA.   Nasz świat jest taki jaki jest, bo jest światem z przyzwyczajenia, nawyku. Światem z bezmyślności, światem prowizorycznym. 
Właściwie nie dbamy o to, jaki jest.  Nie chce nam się o nim myśleć - a więc zmieniać go, tworzyć. Gdybyśmy byli mniej leniwi, być może zniszczylibyśmy nasz świat całkowicie, albo wywrócili go do góry nogami – myśląc o nim. 
A potem - stworzylibyśmy go na nowo.
Może to zresztą nie lenistwo? Może to po prostu strach przed tym, co moglibyśmy...
Tak, niech świat będzie, jaki jest. Let it be. Stwarzanie światów zostawiamy bogom.

            *

piątek, 1 marca 2013


@ MYŚL DNIA.    Przyszłość. To niezwykłe, jak silny wpływ ma myślenie o czymś czego nie ma - na to, co jest tu i teraz.

            *